Świat się kończy! Na tym wyjeździe zrobiłam tylko to jedno zdjęcie. No dobra, w sumie można zwalić na kiepską pogodę, mgłę i słabe światło.
Bujaliśmy się ćwiczebnie, foczo i zjazdowo w okolicach Pilska. Mizeria śniegowa straszliwa, choć powyżej Miziowej nawet do lasu dałoby radę wjechać na chwilę. Ech, zimy! Śniegu! Bo zaraz znowu rower okaże się sensowniejszym gadżetem do lasu...

0 komentarze