Co robi baba, jak sobie kupi za dużą choinkę, żeby załadować ją na rower?
Baba, jak to baba, ma chustkę i tą chustkę od pradziejów wykorzystuje do noszenia rzeczy wszelkich - od jabłek po bachory.
Baba chwilę myśli, bo czasem jej się to zdarza, ściąga chustkę z szyi (trudno, gardło się trochę przewietrzy), owija choinkę chustką, jak niemowle, zarzuca na plecy, przywiązuje do siebie i wsiada na rower.
Baba tak jedzie na tym rowerze przez pół miasta, czasem jej się ta choinka na plecach przekrzywi.
Generalnie baba wzbudza radość wielką wśród innych uczestników ruchu, ale w efekcie i baba i choinka docierają do domu :)
Życzę zatem umiejętności radzenia sobie w każdej sytuacji i sporej dawki poczucia humoru ;)
...powoli zaczynam rozróżniać wolnobieg od kasety i klucz do wolnobiegu od klucza do kasety. Nauka trwa, Zielony ma nową, tylną biżuterię, a ja mam nietypową dekorację świąteczną...
Świąt na Święta!
Są takie progi w Zakopanem, gdzie można pogadać, posłuchać mądrych rzeczy, pobawić się betoniarą, gdzie świeci słońce i pada śnieg nawet, jak w całej reszcie świata plucha.
Te oto progi odzwiedziłam, bo się za ich właścicielami bardzo stęskniłam :)
Weekend w Krakowie, ale w górach i to tych najwyższych. 9. Krakowski Festiwal Górski, to dwa dni ciężkiej, górskiej pracy ;) Jak zwykle wszystkiego było dużo, jak zwykle ciężko było wybrać. Ciekawie i różnorodnie, więcej o zdobywaniu gór najwyższych, mniej o wspinaniu w skale, co akurat mi się podobało. Sporo było o człowieku w górach, o reakcjach, decyzjach, powodach - dobrze, bo zazwyczaj tego mi brakuje, dominuje wyczyn, technika i siła, a tym razem wylazło na pierwszy plan to, co chyba w tym zdobywaniu ważniejsze.
Filmy - większość warta oglądnięcia. Odziwo w końcu nie wszystkie były takie same. Wygrał piękny obraz bez treści, co akurat bardzo nie przeszkadzało w jego kontemplacji, na dodatek o nartach.
Mistrzostwa Polski w Boulderingu - sport, zawody, rywalizacja, ale miło było popatrzeć.
"Jedynki" nie było - i bardzo dobrze!
Przypomniałam sobie przy okazji tekst, który o KFG napisałam dwa lata temu. Nawet chciałam go tu przytoczyć, ale przeczytałam jeszcze raz i chyba już się z moją ówczesną krytyką tej imprezy w pełni nie zgadzam... Podejście do gór mi się zmieniło? Nie wiem do końca, ale festiwal mi się podobał :)
Filmy - większość warta oglądnięcia. Odziwo w końcu nie wszystkie były takie same. Wygrał piękny obraz bez treści, co akurat bardzo nie przeszkadzało w jego kontemplacji, na dodatek o nartach.
Mistrzostwa Polski w Boulderingu - sport, zawody, rywalizacja, ale miło było popatrzeć.
"Jedynki" nie było - i bardzo dobrze!
Przypomniałam sobie przy okazji tekst, który o KFG napisałam dwa lata temu. Nawet chciałam go tu przytoczyć, ale przeczytałam jeszcze raz i chyba już się z moją ówczesną krytyką tej imprezy w pełni nie zgadzam... Podejście do gór mi się zmieniło? Nie wiem do końca, ale festiwal mi się podobał :)
Narty start! Sezon narciarski uważam za otwarty! Dla ścisłości powtórzę: narciarski - foczy jeszcze nie.
Nie ma ja głupie wypady od czapy - trzy godziny jazdy, cztery godziny jazdy, trzy godziny jazdy. Ta jazda środkowa to na nartach, po białym, sztucznym białym, bo góry raczej jeszcze w scenerii sierpniowej.
A, no na Chopoku byłam, znaczy tuż pod, za jedno euro i dzień urlopu :)
A siatkarze nasi kochani na dzieńdobry ograli Włochów w Pucharze Świata!