,

Góry w Krakowie, czyli 9. KFG

00:10

Weekend w Krakowie, ale w górach i to tych najwyższych. 9. Krakowski Festiwal Górski, to dwa dni ciężkiej, górskiej pracy ;) Jak zwykle wszystkiego było dużo, jak zwykle ciężko było wybrać. Ciekawie i różnorodnie, więcej o zdobywaniu gór najwyższych, mniej o wspinaniu w skale, co akurat mi się podobało. Sporo było o człowieku w górach, o reakcjach, decyzjach, powodach - dobrze, bo zazwyczaj tego mi brakuje, dominuje wyczyn, technika i siła, a tym razem wylazło na pierwszy plan to, co chyba w tym zdobywaniu ważniejsze.
Filmy - większość warta oglądnięcia. Odziwo w końcu nie wszystkie były takie same. Wygrał piękny obraz bez treści, co akurat bardzo nie przeszkadzało w jego kontemplacji, na dodatek o nartach.
Mistrzostwa Polski w Boulderingu - sport, zawody, rywalizacja, ale miło było popatrzeć.
"Jedynki" nie było - i bardzo dobrze!

Przypomniałam sobie przy okazji tekst, który o KFG napisałam dwa lata temu. Nawet chciałam go tu przytoczyć, ale przeczytałam jeszcze raz i chyba już się z moją ówczesną krytyką tej imprezy w pełni nie zgadzam... Podejście do gór mi się zmieniło? Nie wiem do końca, ale festiwal mi się podobał :)

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum