Taka właśnie przyczyna, dlaczego długi weekend czerwcowy był niewyjazdowy odziwo. Jaskóła postanowiła wyjść za mąż i trzeba było jej towarzyszyć :) Oj, było weselicho! A wcześniej jeszcze wieczór panieński i ślub oczywiście. Ślub piękny, panna młoda cudna, pan młody dumny, rodzina wzruszona - idealnie - a potem już tylko ubaw!
Zatem szczęścia i pomyślności tyle ile potrzeba! A historia tych zdarzeń w obrazkach tu.
0 komentarze