,

Z pamiętnika młodego mechanika rowerowego - część kolejna

09:00

Dawno tu nic nie było w tym temacie, ale to przez zimę, teraz spóźnione, wiosenne prezenty się Zielonemu należą. Zatem nowe oponki - śliczne semisliki na miasto, nowe klocki, błotniki i koszyk, wyczyszczone i nasmarowane piasty, no i udało się w końcu pozbyć okropnej nóżki. A! i kąpiel szczegółowa :) Chwilę to trwało, a człowiek, jak zawsze w smarze po pachy. Nie znoszę zapieczonych śrub! Jeszcze tylko w następnej kolejności koniecznie trzeba przedni napęd wymienić, ale najpierw muszę narzędzia ku temu wyczarować. Chyba też o centrowaniu kół należy pomysleć. Hamulce i przerzutki wyregulowane i rowerek (prawie) jak marzenie :) Specjalista zazdrośnie z kąta spogląda, ale swoje prezenty już dostał - żądne mojej krwi SPDy i pompkę do amortyzatorów. Reszta nowiutka, więc mu wystarczy ;) 

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum