No czasem można, czasem się chyba należy odrobina burżujstwa. Z okazji przedświąt sprezentowaliśmy sobie najpierw kilka godzin stokowego bujania w Jurgowie z widokiem na Tatry co najmniej wspaniałym, a potem ciepło-zimne moczenie gnatów w bukowińskich termach.
Widok straganu z dmuchanymi kołami i skrzydełkami do pływania rodem z wybrzeża polskiego Bałtyku w zimowej scenerii Bukowiny Tatrzańskiem był delikatnie kuriozalny i zaskakujący.
Zwieńczeniem burżujskości były zniewalające pierogi i sos grzybowy w regionalmenj karcmie, przy dźwiekach kapeli góralskiej oczywiście...
Następne takie burżujstwo za czas jakiś... dłuższy ;)
0 komentarze