No w końcu się udało dotrzeć do Kielc! Bo Kielce są strasznie daleko (wszystko co na północ od Krakowa jest strasznie daleko przecież) i wyprawa tam to przedsięwzięcie skomplikowane w organizacji i realizacji też! No ale udało się wreszcie! Zawitałam w odwiedziny do szanownej, dopiero co powiększonej, rodziny Oss :) Może teraz wyprawy tam będą mi częściej wychodzić?
0 komentarze