Ropczyce. Wsi spokojna, wsi wesoła. Raj na ziemi. Wakacje prawdziwe. W końcu się udało zgrać, żeby się tam wybrać na wywczas, na lenistwo, na leżakowanie, na czytanie, na pieczenie, na gotowanie i malin zbieranie!
Przy okazji można się było siatkówką pozachwycać. Otwarliśmy w pełni profesjonalną, cały czas otwartą, plenerową strefę kibica :) Był prawie-telebim, czyli mecz rzucony na elewację - bajer! Wprawdzie lekki niepokój Polska fundnęła nam z Kamerunem, ale w sumie szczęśliwie się skończyło, a i Argentyna później też planowe lanie dostała!



0 komentarze