,

Pary parowozów

23:58


Kolejne zboczenie genetyczne, kolejarska krew w żyłach gdzieś tam sobie pływa w niewielkim już stężeniu, ale zawsze. Wiem co to jest tendrzak, skansen w Chabówce mam przećwiczony, a za dziecka na dzień kolejarza chodziliśmy oglądać makiety, zawsze chciałam mieć elektryczną kolejkę z prawdziwego zdarzenia, a potem zostać maszynistą, tylko dziewczyn do klasy ruchowej TK nie przyjmowali... No więc w ramach sentymentów uwielbiam się włóczyć po muzeach kolejnictwa. To w Jaworzynie Śląskiej jest z pewnością w polskiej czołówce :)













You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum