Zawsze niby było, że Sudety są be, bo przecież Karpaty są lepsze. No chwilowo jednak muszę się, przyznać do pewnego zachwytu nad tymi nie naszymi górami, albo bardziej tym co tam w okolicy jest ;) Na Ziemię Kłodzką i w okolice Wałbrzycha chciałam jechać od dawna, w głównej mierze pozwiedzać tamtejsze podziemne atrakcje. No i tak się poskładało, ze się udało i cały długi weekend listopadowy szwendaliśmy się właśnie tam. Kopalnia złota w Złotym Stoku, Kłodzko, Szczeliniec, Błędne Skały, Kaplica Czaszek, Kudowa-Zdrój, Srebrna Góra, Nowa Ruda, Osówka, Zamek Książ i Jaworzyna Śląska. Planszówki, nalewki i Pasterka. Wrócę! Na pewno wrócę :)

















0 komentarze