,

Nuda znad morza

20:15

 

Lubię Trójmiasto - to już kiedyś pisałam. I jakoś tak od kilku sezonów wychodzi, że w wakacje zaglądam tu na chwilę w celach krajoznawczo-wywczasowo-rozrywkowych. Tym razem w przelocie po przylocie. Chwila w ulubionym Orłowie i w Gdańsku, ze spaniem na zimnej plaży, z kawą i ciastkiem w koszu plażowym, z keszowaniem i spacerem po klifach. I jeszcze gdańskie mikro żulerstwo było też :)











You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum