Cholerny deszccccczzzz!!!!
23:43No nie! To już 7 (!!!) weekend tych wakacji, który został popsuty przez deszcz! W kawałku lub w całości... Byłoby 7 rowerowych dniówek więcej, a tak jest jedno wielkie, dwókołowe obijanie... Się zezłościłam! W taką pogodę można by przynajmniej relacje z rowerowych Mistrzostw Świata oglądnąć, ale się nie da, bo nikt tego nie pokazuje, a jest co! Maja Włoszczowska wyjechała złoto!
A miało być tak: sobota - wielkie odsypianie, niedziela - trochę mniejsze rowerowanie. Wyszło jedynie to pierwsze nad wyraz świetnie! Bo padało! Wrednie padał cholerny deszcz! Zatem co by się ze sporą dawką wody zintegrować udało mi się chyba w końcu jakiś sensowny trening basenowy ustawić. Oby mi się nie odechciało tym razem.
Z innych rewelacji, to padł mi obiektyw. Autofokus odmówił współpracy, co zresztą widać na ostatnich zdjęciach :( Naprawa nieopłacalna i choć to badziew kitowy, to jednak było to moje podstawowe, krótkie szkło. Na razie waracam do starego, dobrego Tamrona (oj, będzie szerokości brakować ciut), a nad większymi, sensownymi inwestycjami trzeba trochę pomysleć. Czas na coś lepszego :)
0 komentarze