,

Rowerowe myślenice

22:08

Sobota oświatowo-oświęcimska klasycznie, tylko tym razem mocno mrożona. Niedziela dzielnie rowerowa. Założyliśmy, że nie pada - słusznie - i wmawialiśmy sobie, przeciskając się przez mgłę, że nie jest wcale tak bardzo lodowato. Pojechaliśmy blisko, w myślenickie krzaki. Entuzjazm wstał zdecydowanie później niż my, więc początek ciut niemrawy był. Ha! biała plama zabrudzona - Barnasiówka zdobyta! Powrót przez Trzebuńską i Plebańską Górę. No zupełnie miło błotniście i nie bardzo wyczynowo. Ale zjazd dość trudny też się znalazł i do tego został całkiem ładnie zjechany. Ot, taka sobie (nie)dzielna przejażdżka ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum