, ,

Pół na pół, czyli (nie)słoneczna Italia

17:56

Słowienia turowo-rowerowa - nie! Tury w masywie Monte Rosy - nie! Tury w Dolomitach - nie! Ukraina z buta - nie! Beskidzko-rowerowo - nie! Tatrzańsko-turowo - nie!
Rowerowo-sakwiarska Słoneczna Italia - tak! Jak zawsze bardzo niespodziewanie i spontanicznie.

Wyjazd obalania mitów:
Słoneczna Italia nie zawsze bywa słoneczna, czasem leje i jest zimno, nawet jak w Polsce trzydziestostopniowe upały panują.
Sakwiarstwo wcale nie jest takie bezsensu, asfalt nie zawsze bywa fuj, a mój kręgosłup aż tak bardzo nie nie cierpi rowerowania.
Włosi wcale nie są wyluzowani i ciągle się o coś czepiają.
Można pojechać w zachodnią cześć Europy i nie wydać ani ćwierć euro na noclegi.
Da się spać na plaży i nie zapłacić mandatu.
W Wenecji wcale nie ma dużo kotów.
Da radę podjechać 500 m w pione na odcinku 4,5 km i nie paść.

Jedyne czego nie da się obalić, to stwierdzenia, że Zielony to najwspanialszy rower na świecie!  :)

Połowę wyjazdu lało... 
- Co jeszcze nam się nie uda na tym wyjeździe?
- A czy cokolwiek nam się uda?

I od tej pory zaczęło udawać się wszystko :)



You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum