Ufff, szybko i sprawnie mam nowy suport. Na dodatek wiem już jak wygląda w środku pakiet, jak się ściąga korby i że prawą stronę dokręca się bardziej. Opona też już prawie jest, na razie zastępcza, ale rozpoczynam myślenice nad czymś fajnym. Może bezdętkowa?
W ramach zaległości muszę się przyznać, że wydarzyła się rzecz, do której miało nigdy nie dojść ;) Zielony wylądował w serwisie! Straszne! No ale czasem konieczne. Dzięki temu w końcu została wymieniona tylna przerzutka - starej nie byłam w stanie sama odkręcić. No i też jest nowe wnętrze suportu - tego nie moglam wymienić sama z braku odpowiednich kluczy, a i tylna opona też nowa. Oba rowerki to samo prawie miały robione - zaraźliwe czy co? Mam nadzieję, że to już koniec przygód serwisowych... Przynajmniej na chwilę dłuższą...
A w międzyczasie jeszcze dwa inne rowerki przeszły przez moje ręce, ale tylko w celach przeglądowych.
0 komentarze