Długo wyczekiwane starcie: Resovia - Mistrz Polski kontra Skra - zdobywca Pucharu Polski. Zatem jazda do Częstochowy!
Dylemat komu tu kibicować pozostał. Mimo żółto-czarnego wdzianka chyba bliżej mi było do biało-czerwonych.
Resovia trcohę zaskoczyła. Spodziewałam się zajadłej walki w pięciu setach, a tu szybkie trzy pod dyktando Skry, więc superpuchar pojechał do Bełchatowa. Na boisku cudował Wlazły w towarzystkie Winiarskiego. Po drugiej stronie próbował podobnie tańcować Bartman, ale aż tak niesamowity to nie był ;)
W przerwie między podziwianiem pięknej siatkówki, a zachwycaniem się pięknymi tyłkami siatkarzy, namówiona przez Annę K. wmieszałam się w tłum gimnazjalistek i... mam mega lans fote z Anastasim!!!!!! :D
Generalnie mecze ligowe mają trochę inny klimat niż te na szczeblu międzynarodowym. Łatwiej dostać bilety w drugim rzędzie i jest więcej swobody w spacerowaniu w okolicach boiska. No prawie na to boisko można wleźć i wsadzić obiektyw w centrum gry :) Pełen luz, a nasi wspaniali siatkarze normalnie na wyciągnięcie ręki!
A przedpołudniem, zanim doczekaliśmy się sportowej uczty, trzeba było spróbować krajoznawczej przystawki. Pospacerowaliśmy sobie po Częstochowie i zdobyliśmy Jasną Górę, a co!
Dylemat komu tu kibicować pozostał. Mimo żółto-czarnego wdzianka chyba bliżej mi było do biało-czerwonych.
Resovia trcohę zaskoczyła. Spodziewałam się zajadłej walki w pięciu setach, a tu szybkie trzy pod dyktando Skry, więc superpuchar pojechał do Bełchatowa. Na boisku cudował Wlazły w towarzystkie Winiarskiego. Po drugiej stronie próbował podobnie tańcować Bartman, ale aż tak niesamowity to nie był ;)
W przerwie między podziwianiem pięknej siatkówki, a zachwycaniem się pięknymi tyłkami siatkarzy, namówiona przez Annę K. wmieszałam się w tłum gimnazjalistek i... mam mega lans fote z Anastasim!!!!!! :D
Generalnie mecze ligowe mają trochę inny klimat niż te na szczeblu międzynarodowym. Łatwiej dostać bilety w drugim rzędzie i jest więcej swobody w spacerowaniu w okolicach boiska. No prawie na to boisko można wleźć i wsadzić obiektyw w centrum gry :) Pełen luz, a nasi wspaniali siatkarze normalnie na wyciągnięcie ręki!
A przedpołudniem, zanim doczekaliśmy się sportowej uczty, trzeba było spróbować krajoznawczej przystawki. Pospacerowaliśmy sobie po Częstochowie i zdobyliśmy Jasną Górę, a co!
0 komentarze