,

Wyspy puchowe!

01:13

No i napadało! (no nie tak dużo jak byśmy chcieli, ale jest) Rozjeżdżamy ten puch! Gdzie? Luboń i przecinka w końcu znaleziona, piękna, choć rozdziewiczona i z pewnym śniegu niedosytem. Wyścig wśród dzikiego tłumu skiturwców prawie wygraliśmy. Pysznie! Zjazd do Raby Niżnej też miodny. Potem myk na Maciejową, wieczorne posiady i przedpołudniowe zabawy puszyste. A potem skok na Szczebel i rewelacyjnie zjeżdżalny las - stromy i przejżysty - idelany! 

A teraz skiturowa prawda nr 73: zawsze miej przy sobie solidny sznurek, bo jak foka wybierze wolność, to sobie (jak to drzewiej traperzy robili) opleciesz sznurkiem z węzełkami ślizg i będzie działać :) Z pozdrowieniami dla Uszatej!

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum