, ,

Łamaga na chacie

01:06

Ostatnie chwile abstynencji od nart i roweru trzeba było jakoś ciekawie i z pożytkiem zagospodarować. Czyli klasycznie w ramach rekonwalescencji, jak to już wielokrotnie bywało - na chatę! Oddziałowo-akademicko się integrować, chatowo-wiosennie porządkować, krokusy fotografować i generlanie miło, sympatycznie, leniwie i w dobrym towarzystwie czas spędzać.
Przy okazji udowodniono również, że z gipsem da się rąbać drewno (przeprowadzałam szkolenie w tym zakresie, szkolona rozłupała pierwszego klocka w swoim życiu :). Jak również okazało się, że gra na gitarze też jest możliwa i nawet otoczenie jest w stanie to przeżyć (przypuszczam, że mój ortopeda umarłby na zawał ;)

A tak na marginesie: REEEEEEEESOVIAAAAAAAAAAA !!! MISTRZEM! :)
No ale przyznać trzeba, że ZAKSA cały sezon grała najładniej.

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum