Siedemnasty kawałek wszystkiego

19:40

Kolejny górski sezon przed nami! Pewnie zaraz znajdą się tacy co mają jeden nieprzerwany sezon, co to nigdy się nie kończy, nigdy nie zaczyna i będą się obruszać na takie stwierdzenie. Ale pominąwszy rozważania na temat początków, końców i kontynuacji sezonów wszelakich, chyba każdy reaguje pozytywnie na ciepłe promienie słońca i fiolet krokusów. No właśnie, skąd się bierze fenomen tych wiosennych kwiatków? Zaczęłam się ostatnio zastanawiać leżąc na łące i robiąc setne zdjęcie co roku tak samo wyglądających szafranów spiskich. Przecież liliowo-zielone dywany na tle wyschniętej, brązowawej trawy są takie opatrzone, obfotografowane i w efekcie banalne. Czemu nikt nie dostaje wiosennego szału na widok przebiśniegów, zawilców czy pierwiosnków? No przecież równie śliczne są!  Zatem w ramach buntu przeciw wiosennym schematom w tym numerze nie będzie ani jednego krokusa! Innych kwiatków też nie! Za to konkretne góry i owszem.
Mam nadzieję, że nasze łamy będą wiosenno-górską inspiracją. Wybór mamy geograficznie szeroki. Sporo miejsca zostało poświęcone Karpatom, ale tym za miedzą – zapraszamy na kolejny spacer po słowackich zakątkach, rowerową przejażdżkę na Ukrainie i spotkania z historią w Rumunii. Dla wielbicieli górskiej egzotyki kilka słów o górach północy i himalajskich dolinach. A w ramach uzupełnienia i ocieplenia europejskich klimatów zapraszamy do Katalonii.

Zatem witaj wiosno! W góry idziemy!

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum