Most skalny, naturalny, na krowiej rzecze, żólty cały. Obok kramy z pamiątkami, duuużo pamiątek. Sweterki z lamy i tykwy do yerby, i biżuteria. Knajp kilka, w jednej bardzo sympatyczny pan, co załatwił nam muła. Nieczynna linia kolejowa i główna droga do Chile. Turyści, trzy gatunki - ci zwykli krajoznawczy, ci co właśnie zeszli z góry i ci, co do góry idą, na Aconcagua. Poniżej miejscowości mule parkingi i cmentarz andynistów, powyżej - wejście do parku i początek drogi do bazy, no i wiatr.
0 komentarze