12 sierpnia miałam tu wklejać takie samo zdjęcie, jak 8 lipca po finale Ligi Światowej. Nie wkleję. Naprawdę wierzyłam, że jest to możliwe, że chłopaki dadzą radę to wygrać, naprawdę. Nie dali. Tym razem, teraz, nie. Rosjanie w ćwierćfinale turnieju olimpijskiego byli dużo lepsi. Przypomniał mi się mecz z Memoriału Wagnera w 2011 roku, choć ranga zupełnie inna. Przypakowani, ogromni siatkarze rosyjscy i nasze chłopaki. Wtedy dostali tak samo...
Szkoda mi ich, bo teraz psy na nich powieszą, że beznadziejni, że nie umieją grać, że bezsensu, że miał być medal, że co to ma być, że wstyd, że żenada, że porażka, że...
NIEEEE!!! Odczepić się od nich! Kawał ciężkiej, dobrej roboty! I za to cały czas należy uwielbiać naszych siatkarzy! Ja uwielbiam! Zawsze!
Panowie, mimo wszystko gracie piękną siatkówkę! Dzięki!
0 komentarze