,

Życiówka żywiecka

14:39

Wyjazd przepięknych zjazdów, trudnych trawersów, dobijajacych wypychów i koniecznego asfaltu. Generlanie konkret, męczacy konkret :)
Pociągowa akcja od Pasma Polic, po prawie Pilsko. Oficjalnie stwierdzam, że Żywiecki ma chyba największy rowerowy potencjał - długo i szybko :)
Jestem absolutnie zachwycona pasmem granicznym, odcinek od Mędralowej do przełęczy Glinne jest świetny. Nie licząc kilku wypychów na Jaworzynę, Beskid Krzyżowy, Beskid Korbielowski i Studenta, ale licząc zjazdy z nich. Jak dodamy do tego pędzenie z Miziowej zielonym i resztkami czarnego do Krzyżowej, to robi się już ultra pięknie. Zaskakująco fajna jest też końcówka zielonego spod Policy do Zawoi - niespodziewane, kręte single miło atakują tam człowieka. Techniczne wyzwanie stanowią natomiast dwa trudne trawersy - Policy zielonym i od granicy na Miziową czerwonym. Oj, korzeniaście, kamieniście - zdecydowanie przyszłościowo. Lekko kwaskowatą wisienkę na torcie był asfaltowy odcienek z Jeleśni do Suchej, ale cóż, jakoś do pociągu trzeba się było dostać.
Podsumowanie wychodzi całkiem nieźle: 91 km w sumie, w tym 27 km asfaltem niestety. Życiówka prawie normalnie ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum