Byłam tam tylko tydzień, a czuję się jakbym wróciła z naprawdę długich wakacji... prawdziwych wakacji...
Niby człowiek siedział na bazie i nic nie robił, ale baardzo dużo się wydarzyło, mnóstwo różnych ludzi się przez bazę przekulało. Gorcstokowo, rekordowo, ale też mgliście, sennie i kameralnie, kulinarnie, towarzysko, imprezowo, wesoło i refleksyjnie, abstrakcyjnie. Stare dzieje i nowe czasy, czyli wszystko na raz :)
Gorc!
Gorc już w pudełku!
A tak na marginesie ;)
Jebutny, czyli większy niż Ty! (Jowisz)
0 komentarze