Hahahaha! Zimy nie będzie! Hahahaha! Zabraliśmy dzieciom zimę! Hahahaha... A tak mi się przypomniała jakaś świąteczna kreskówka. Tylko tam, z tego co pamiętam, dzieciakom chyba ukradziono święta. No dobra, to nie my, to naprawdę nie my! To kto? Ja się pytam! Kto?! Gdzie jest zima?! Oddawać! wypuścić! No już! Teraz! Zaraz! Dobra, organizujemy ekspedycję w poszukiwaniu zimy! Idziemy na koniec świata! Ogłaszam nabór na wyprawę. Kto chętny? Może ją w końcu znajdziemy, gdzieś schowaną w kąciku i przytargamy za ucho w nasze góry, co? Plan uważam za perfekcyjny! Idę pakować plecak... No bo kto to widział, żeby w styczniu oddawać się górskim rozrywkom typowo letniego rodzaju i nawet się przy tym specjalnie nie ubłocić? W sumie naszymi górskimi łamami wpisujemy się trochę w skromność tej zimy, bo tak prawdziwie śnieżnych gór jest w tym numerze mało, choć oczywiście bez zaproszenia na foczo-turowy spacer obejść się nie może. Poza tym będziemy dzwonić, nosić i królestwa nieznane odwiedzać oraz zupełnie standardowo zachwycać się górami, rzecz jasna. Zatem do lektury zapraszam, a ja teraz dla odmiany idę obejrzeć kreskówkę, w której to wesoły bałwan wraz z towarzyszami szwenda się po skutym lodem i śniegiem świecie (oczywiście głównie górskim, mam nadzieję), w poszukiwaniu antidotum na wieczną zimę... No bo wiosna też musi przyjść! Niech będzie z tym śniegiem w górach w końcu normalnie.

0 komentarze