Świąteczna, biała wstążka narciarska

10:00

Według teorii, że Święta to trzeba spędzać rodzinnie, a równocześnie najlepiej aktywnie, w drugi dzień zamiast zasiąść z ciepłym sernikiem przed telewizorem, wylądowałyśmy z mamą, bez sernika na stoku! Narciarskim oczywiście :) Mimo że wczoraj lało, a w perspektywie były narty bardziej wodne niż zjazdowe, zdeterminowane pojechałyśmy do Myślenic, na Chełm, bo to jedyny czynny wyciąg tak blisko. A tam odziwo twardo, równo i jeszcze kawałek widoków na Tatry. Przy całej miłości do turowania, zjazdowo też lubię sobie pohulać, foki czasem również świątecznie odpocząć muszą. A my przynajmniej wigilijne obżarstwo miałyśmy okazję pożytecznie odkupić. No, a w górach cudnie! Zima jest fajna, a śnieg jest biały! Niezmiennie... pod warunkiem, że jest...
A ja pakować się idę, bo alpejski śnieg czeka! Będzie Monachium, Zugspitze, trochę innych gór dookoła, no i świetna zabawa w pierwszoklaśnym towarzystwie! Opowiem i pokażę, jak wrócę w przyszłym roku! 
Tak więc roku nowego, optymistycznego, intensywnego i górskiego!

You Might Also Like

1 komentarze

Archiwum