W szpilkach na Dzikim Zachodzie, czyli Bal Przewodnika 2010

09:01

Ha! Nadszedł ten jedyny w roku wieczór, kiedy zakładam kieckę i szpilki! Bal Przewodnika! Hasło balu: Dziki Zachód, czyli każdy kiedyś chiał być kowbojem - to było widać! Konwencja balu doprowadzila do tego, że panowie w zdecydowanej większości, słusznie zresztą, przyszli w dżinsach. A ja chciałam sobie te garniaki pooglądać... Ale za to ilość damskich szpilek była odpowiednia. Pojawiło się całe stado szeryfów, byli "WANTED", kaktus, lasso, indianki, panie z saloonu, muzyka country, farmerzy i galaretka - to słowo zmieniło swoje znaczenie ;) Fajne miejsce i cała noc świetnej imprezy. Szpilki założyłam - żeby nie było - i sukienkę też, i wytańczyłam się, też ;) Co to był za bal spojrzeć wystarczy.

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum