,

Wyspowa kurso-tura, czyli prawie jak za starych, dobrych czasów

13:56

W piątkowy wieczór tym razem nie udało się zrobić rozgrzewki zjazdowej w Myślenicach, ale za to w sobotę w Wyspowy z kursem i fokami. Jeszcze w grudniu mnie naszło, zatęskniłam za zimowym wyjazdem szkoleniowym... Śnieg po pachy, mróz, jak diabli, a ty człowieku rozczajaj panoramę z Ćwilina przez dwie godziny - cudownie! Dawno tego nie robiłam, sentyment poczułam, więc jechać trzeba przypomnieć sobie, jak to się kursantów szkoli. Inaczej tylko tyle, że śniegu trochę maławo, jak na kursową zimę, a na nogach narty! Jak się o tym marzyło w starych, dobrych, kursowych czasach...
W sobotę Mogielica, w niedzielę Ćwilin - dwa klasyki przy dobrej pogodzie. Patrzyć tu! Młode kursnaty sympatyczne i nawet trochę naumiane. Ech, no fajnie było, tylko zmęczyłam się jakby mniej i nie zmarzłam zbytnio... puchóweczka na zimowe panoramki to jest to ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum