Jak pierwsze stroi z drugim, a drugie z trzecim, to pierwsze z trzecim na pewno nie...
Niektórym zajmuje to dwie godziny, mnie zajęło dwa dni... Centrowanie kół - zajęcie zdecydowanie dla cierpliwych. Centrownice pożyczyłam już dawno, wzbudzając spore zdziwinie i troskę o mój rower. Ale że chodziło o Zielonego, narzędzie dostałam jednak do ręki. Chwilę to leżało, ale jak kołowatość tylnego koła przestała mieścić się w ramach przyzwoitości wzięłam się w końcu do roboty. Przy pierwszym podejściu efekt był gorszy od stanu pierwotnego... Przy drugim koło zaczęło przypominać koło, nie ósemkę :)
Zatem kolejna sprwaność rowerowa zdobyta! Choć od kół Specjalisty będę się trzymać z daleka... na razie.
Niektórym zajmuje to dwie godziny, mnie zajęło dwa dni... Centrowanie kół - zajęcie zdecydowanie dla cierpliwych. Centrownice pożyczyłam już dawno, wzbudzając spore zdziwinie i troskę o mój rower. Ale że chodziło o Zielonego, narzędzie dostałam jednak do ręki. Chwilę to leżało, ale jak kołowatość tylnego koła przestała mieścić się w ramach przyzwoitości wzięłam się w końcu do roboty. Przy pierwszym podejściu efekt był gorszy od stanu pierwotnego... Przy drugim koło zaczęło przypominać koło, nie ósemkę :)
Zatem kolejna sprwaność rowerowa zdobyta! Choć od kół Specjalisty będę się trzymać z daleka... na razie.
0 komentarze