Jak ja lubię okolice Jordanowa! Te wszystkie pagóry, co to jedne są w Paśmie Podhalańskim, inne nie. Tym razem jazda z Jordanowa właśnie na Piątkową na ślub Kaśki i Żywczyka przez Górę Ludwiki, Góry Ostojowe, a potem Rabską Górę - same krzaki, ale ładnie tam jest i tereny pod rowerek superowe. Nawet żółty szlak z Piątkowej do Rabki jest fajny - w życiu nie wpadłabym na to, żeby ten szlak robić z buta. No fantastycznie, tylko upał straszliwy i odziwo błota dużo - zapomniałam chyba, jak się po nim jeździ i trzy konkretne poślizgi zaliczyłam.
0 komentarze