,

Polarsport i Pilsko w bonusie

11:01

Tak, wiem, że mówiłam, że żadnych zawodów. Ale jak już raz złamałam tę zasadę, to drugi raz też można było :) Zostałam wyciągnięta na Puchar Polarsportu do Zawoi. Chyba najłatwiejsze i najbardziej wyluzowane zawody skiturowe w całym cyklu PPA.
Założenia były trzy:
1. nie zrobić sobie krzywdy (sezon w pęłni - kolana powinny działać)
2. ukończyć zawody i zostać sklasyfikowaną
3. zmieścić się w pierwszej 200 ;)
Wszystkie trzy cele zostały zrealizowane, ostatni nawet lepiej, bo padła pierwsza 150 - miejsce 146 :D Fajnie było, zmęczyło się dziecko trochę.
A w niedzielę zamiast w słoneczne Tatry, pojechaliśmy na chmurne Pilsko. Ale zjazdy po fajnym, betonowym lesie wyszły sympatyczne.

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum