, ,

Się działo w ten weekend, się działo!

14:54

Niby taka spokojna, półwyjazdowa perspektywa... ha, ha, ha! Najpierw trzeba się było wyspać, że niby na zapas. 14.00 to idealna godzina pobudki w leniwą sobotę. Akurat, żeby wskoczyć w kiece, szpile i lecieć Olę z Budkacym za mąż wydawać, znaczy towarzyszyć im w tym kroku. No i hajtnięci, wszystko według protokołu, szpalerem z nart i czekanów z kościoła wyprowadzeni! Młodzi z rodziną na obiadek, a my ekipą alternatywnie na plażę ;) No w sumie niezupełnie... grać w siatkówkę plażową! Na AWF-ie bardzo fajne boisko mają, więc dziecko sobie piling wszystkiego w piachu zrobiło i piłkę trochę potłukło :) Meczyk miał swoją imprezowo-gitarzoną kontynuację do późnych godzin nocnych...
A w niedzielę wyprawa na północ! Obowiązek reprezentacyjny wzywa! Zaczęła się Liga Światowa 2013! Polacy zaczęli ją źle, od porażki z Brazylią w Warszawie. Teraz czas na rewanż w Łodzi, do której to właśnie ruszyłyśmy ustrojone w biało-czerwone barwy. Zanim do Atlas Areny dojechałyśmy, trochę pozwiedzałyśmy zamki Jury Północnej i zaliczyłyśmy szybki przelot przez Piotrkowską. Pod halą trzeba się było zaopatrzyć w odpowiedni szaliczek i do boju!

Mecz dobry! Atmosfera nieziemska! Uwielbiam to! Uwielbiam siatkówkę! Uwielbiam naszą reprezentację! Uwielbiam oglądać mecze na żywo! Cóż z tego, że przegrali? Gra była ładna! Była Walka! Tylko ten nieszczęsny tie-break no...
Totalnie biało-czerwono! Totalna głupawa! Nocny powrót do Kraka i poniedziałkowe, pracowe zasypianie ;)

No! A teraz, Panowie, zabierać się za wygrywanie!

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum