, , ,

Gorc to stan umysłu!

14:22

No i znowu, i poraz kolejny! Jeszcze nam się nie znudziło?

No nie, nie znudziło! Rozbijaliśmy Gorc po raz szósty w naszej erze ;)

Obmyślanie, kupowanie, pakowanie i siup - jazda do Gochy w piątkowe popołudnie. Wóz podstawiony, spora część ekipy już na miejscu, więc w zasadzie pozostaje imprezowo rozpocząć akcje pod tytułem "rozbijanie Gorca 2013". Całe dwie godziny piętnaście minut snu, misiowa pobudka i 5.30 gotowość bojowa - pakowanie! (oczywiście zapomnieliśmy kilku drobiazgów zabrać...) Pyrkamy sobie traktorem w dół, potem w górę, w międzyczasie jeszcze dopak zakupów przy aucie. I dotarliśmy na Gorc! Rozpakowanie, śniadanie i do dzieła! Dzieło wielkie i wymagające, ale dzielna ekipa walczyła zwycięzko, mimo miejscami przeszkadzającego nam deszczu. No bo przecież deszcz to stan umysłu ;)
Z wydarzeń ciekawszych - dwa NSy dostały nóżek, no bo przenosiliśmy je... w całości ;) A przenosiliśmy je dlatego, że bazowy NS spleśniał straszliwie i trzeba go było zamienić ze świetlicą :( Oczywiście odbyły się też ćwiczenia terenowe z fliszu karpackiego, powstał piec i nawet został jeszcze w sobotę wieczór rozpalony - no idelanie prawie. A wieczorkiem ogniskowa imprezka na dobry początek seoznu. Niedziela ciut bardziej słoneczna i bezdeszczowa, zatem udało się sprawnie i szybko dzieła dokończyć.

Studencka Baza Namiotowa Gorc zaprasza wszystkich w swe zielone progi przez najbliższe dwa miesiace!

Dzięki! Cześć! I chwała! Dzielnej ekipie rozbijającej!

Absolutnym hitem sezonu są: kafeterka i różowe kalosze!
Absolutną porażką sezonu jest spleśniały i zgniły NS...

Hasło: deszcz to stan umysłu, ewoluowało w: Gorc to stan umysłu!

A na zakończenie weekendu kultura wyższa - "Carmina Burana" prezentowana przez orkiestrę i chór Opery Krakowskiej na dziedzińcu wawelskim.
Aaaaaaaaa i nasi ograli Argentynę! Dwa razy! Teraz już będą wygrywać wszystko! Tak będzie!

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum