,

Okołoświąteczne błogo- i inne stany

23:04

No jakoś tak leniwie wokół tych Świąt, choć przyczyną tego trochę przekornie jest praca. Weekend przed niewyjazdowy, bo właśnie w robocie i na robocie spędzony, same Święta jak zawsze domowe, a możliwości urlopowych w okolicy brak, więc innych, spektakularnych wyjazdów też nie stwierdzono. 
Śnieg nam potrojony halny razem z tatrzańskim lasem wywiał, zatem nawet jakoś tak bardzo nie żal, że bardziej domowo i towarzysko się zrobiło. Ale jednak siedzieć za długo się nie da i te upały trzeba wykorzystać - najlepiej rowerowo :) Zatem szybki, niedzielny, rowerowy spacer po makowskich okolicach Myślenic nam się przydarzył. No jakże miło, sympatycznie i bezbłotnie było! Kamiennik w końcu zdobyty i dwa przyjemne, nowe zjazdy zostały zjechane. Jak na koniec grudnia, to zaskakujące ciut :)

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum