

Mecz bardzo ładny, no może z wyjątkiem pierwszego seta. Irańczycy świetnie bronią i miejscami grają sprytnie, tak ciut po babsku i zdobywają tym zaskakujące punkty - choćby piękny dyszel w pusty 8. metr. U nas trochę Wlazły nabruździł z zagrywką, ale potem odpracował atakiem i nie było bloku. Ładne pajpy Winiara i Buszka, no i środek, jak zwykle ostatnio super. Drzyzga coś nie do końca błyszczał chyba też. Ale w efekcie serducho na boisku i mecz wygrany!
Drugi mecz z Iranem też wygrany, choć ja sobie tylko relacje mogłam poczytać. Niestety Włochy prezentu nam nie zrobiły, z Brazylią nie wygrały i nie jedziemy na Final Six do Florencji przez to :( Teraz tylko do MŚ! :D

0 komentarze