,

I Karpacki Maraton Rowerowy

22:24

Nie wiem, jak to zrobiłam i nie wiem, jakim cudem Zielony to wytrzymał, ale udało się przejechać całą trasę maratonu z Nowego Sącza do Myślenic. Setka w zakładanym czasie! Podobało mi się bardzo, choć zmęczyłam się solidnie :)
A tutaj kilka fotek.

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum