Trzy okołosylwestrowe dni w leśniczówce w Zubrzycy. Organizator nic nie zapewnia, bo nie ma organizatora, czyli jak NIE zorganizować imprezy sylwestrowej, żeby wyszła fantastycznie. Dużo ludzi, niskie i wysokie temperatury, śnieg i lód, narciochy i tępe krawędzie, wino i wiśniówka w drewutni, dziwne klimaty, pomieszane towarzystwo i chropowate dźwięki starego gramofonu.
Ot, nowego roku witanie!
Wszystkiego górskiego w Nowym Roku tym!
0 komentarze