W ciągu ostatnich dwóch tygodni nadrobiłam zaległości koncertowe z ostatnich dwudziestu lat ;)
Tym razem podróż do Tarnowa na koncert Scorpionsów! Niesamowity kawał mocnego, pięknego grania. Nic to, że w strugach deszczu. Nic to, że zalało nagłośnienie i multimedia (na szczęście na chwilę ;) Gitarowy majstersztyk i bębnowe solo stulecia!
No i szacun dla organizatorów logistyki koncertowej!
No i szacun dla organizatorów logistyki koncertowej!
A potem w środku nocy na Chatę, bazę rozbijać :)
0 komentarze