,

58. Lecie SKPG

16:12

Święta świętość ;) Lecie! Choćby się waliło i paliło na Lecie jechać trzeba! Zwłaszcza jak się oficjalnie przechodzi w stan ramolstwa, czyli 10 lat w Kole świętuje :) Hehe, nawet na potwierdzenie mole wyżarły mi dziury w swetrze. Ale ten czas leci! Ale się przez ten czas wydarzyło! 10 fantastycznych lat z życiorysu! Cóż ja bym bez SKPG zrobiła?! Bez tej pokręconej, cudownej ekipy i bez tych wszystkich gór razem przedeptanych!
Lecie było świetne! Choć pod względem imprezowym ciut łagodniejsze ;) Od wesołowego pociągu, przez towarzyskie posiady, uroczystą kolację po jeszcze bardziej uroczyste i wyczekiwane blachowanie! 20 nowych bordowych dusz w Kole! I 3 nowe sympatyczne! Do kompletu Kabaret - Edziu, bacóweczki, "Nie wieszszsz!", "ja nie mam czasu..." oraz pewien namiot zostaną na długo w kołowej pamięci ;) Oczywiście też nie obyło się bez imprezowo-tańcowanych działań do godzin porannych. W niedzielę wisienka na torcie - mecz Tatry - BESKIDY! Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą!!! 5:2 dla naszych! Ha! Puchar zostaje w Beskidach! Na koniec do kompletu powrót pociągiem również. A! I "Watra 11" była! Sukces na całej linii!

Ech, sentymentalne Lecie... :)

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum