Drugi mecz

17:27

Wygrałyśmy za trzy punkty, ale gra jakaś szczególnie piękna nie była - przestoje, łupanina zagrywką, mniej walki niż poprzednio. A ja już chyba mogę się rozgościć z prawej strony ;) Choć z tego co zauważyłam, to bardziej chodzi o mój blok niż atak. Taka trochę ze mnie ześrodkowana atakująca, bo mnie libero wymienia. Dzięki temu nie muszę przyjmować! Bardzo mi to odpowiada, bo w przyjęciu, jak wiadomo, jestem beznadziejna. Gdyby tylko rozgrywająca częściej grała na prawe skrzydło... Trochę nie czaję, dlaczego lewe jest tu bardziej preferowane, przecież sypanie na prawo skomplikowane nie jest. Nie czaję też dlaczego nie wolno nam wystawiać do tyłu. Ale pewnie jest w tym jakiś głębszy sens ;)
Pochwalę się jednym fajnym atakiem po prostej, niezbyt mocnym, ale skutecznym i niestety muszę się przyznać do totalnej porażki na zagrywce - kicha, bo przecież akurat w tym elemencie jestem niezła.

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum