Ano tak się trochę przykleiłam do ekipy fotograficznej „Zatrzymać
Czas”. Fajne rzeczy focą, sporo potrafią, uczyć się jest od kogo. Nurek na nocno-poranne
plenery w górki już mnie kilka razy wyciągał, ale się generalnie nie składało. Chwilowo
dysponuję większą ilością czasu, więc w końcu udało się z premedytacją nocy nie
przespać. Pierwsze pomysły były na wierzchołek K3, ale potem nam się
pozmieniało. W efekcie K3 były, ale z dołu, ze Sromowiec z gwiazdami „w kółko”
w pakiecie. Pierwszy raz taką fotę robiłam i powoli zaczynam łapać o co w tym
chodzi. Na pewno powalczę z gwiazdami jeszcze nie raz!
Gdy jutrzenka zaczęła na nas wyglądać nieśmiało
przetransportowaliśmy się na Grandeus, no bo czy może być lepsze miejsce do
fotografowania? Tu Tatry, tu Pieniny, a tu zachodzący, potężny księżyc w pełni.
Idealnie! I spektakularnie!
Lubię takie akcję, lubię takie focenie, nie lubię być
niewyspana! Na pewno więcej tak podziałamy, bo jest moc w porannych mgłach! Efektów więcej tu!

0 komentarze