,

Gorcowe stany umysłowe!

13:28

Tegoroczne rozbijanie bazy na Gorcu to niewiarygodna amplituda nastrojów - od totalnej frustracji i załamania, po wielką radochę :)
Jeszcze w czwartek było zagrożenie, że zostanę z kupą szpejstwa na dywanie swojego pokoju, a rozbijać nikt nie przyjedzie. Ale jedna rozmowa, jeden telefon, jeden mail i jeden post na fejsbuku sprawiły, że nagle gorcowy świat miał szanse stać się cudownie piękny. Do kompletu w piątek przyjechały dwa nowiutkie NSy, zdążyły na czas, więc nic tylko się spakować i jechać.
Ekipa tych, na których ZAWSZE można liczyć z kilkoma fantastycznymi niespodziankami stawiła się gotowa do pracy. Dziękuję! Pomogła pogoda, która szczęśliwie postanowiła być piękna. Dzięki temu udało się szybko i sprawnie postawić bazę w całości. Są nowe NSy, nowe tropiki do Hawajów i Skautów, wyprane koce, piec stoi, kibel wykopany, wszystko inne w porządku najlepszym :)
To już 7. sezon prowadzenia bazy przeze mnie i Pestka. Właśnie uświadomiliśmy sobie, że przez ten czas udało się nam wymienić cały "gruby" sprzęt!
A do mnie dotarła jeszcze jedna rzecz - właśnie mi stuknęło 25 lat odkąd pierwszy raz "bazowałam" na Gorcu :)

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum