Kołowy wyjazd integracyjny, już trzeci, dziwnie niepopularny, więc sympatycznie kameralny. Pojechaliśmy na Roztocze, krajoznawstwo autokarowe pouprawiać. Różnorodnie i ciekawie z deszczem w kratkę. Fajna ta część Polski! W sumie, która część Polski nie jest fajna? Ostatnio odnoszę wrażenie, że gdzie by sie człowiek nie zapuścił, to zawsze cosik interesującego znajdzie.
Były drewniane kościółki i cerkiewki, hardkor historyczny w Bełżcu, miastówki zamojska i lubelska, chrząszcze w Szczebrzeszynie, zwierzęta w Zwierzyńcu, ognicho i cud-miód-prlowskie domki w lesie sosnowym - no wakacje no ;) Ci co nie byli, integrować się nie chcieli, niech żałują!
Były drewniane kościółki i cerkiewki, hardkor historyczny w Bełżcu, miastówki zamojska i lubelska, chrząszcze w Szczebrzeszynie, zwierzęta w Zwierzyńcu, ognicho i cud-miód-prlowskie domki w lesie sosnowym - no wakacje no ;) Ci co nie byli, integrować się nie chcieli, niech żałują!



0 komentarze