Zamki, skałki, kwiatki i rycerze

22:59

Weekend z cyklu: zróbmy coś, ale raczej leniwego. Jakieś choróbsko mnie chwyciło, więc do żadnych ambitnych tatro-rowerów się nie nadawałam. Zatem w auto i nieplanowanie wyszło fajne zwiedzanie Pogórza z przyległościami. No bo przecież nigdy nie zwiedzalam wewnątrz zamku w Nowym Wiśniczu, nigdy nie widziałam fortepianu Paderewskiego w Kąśnej Dolnej (i akurat znowu nie zobaczyłam), nigdy nie chodziłam po Skamieniałym Mieście, Nigdy nie spałam w Bacówce na Brzance, nigdy nie podziwiałam kwiatków na chałupach w Zalipiu i nigdy nie szukałam w Dębnie rycerza na białym koniu. Nigdy wcześniej, ale właśnie się udało :)

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum