Kolejnym naszym celem był Bhakthapur, trzecie miasto w dolinie Kathmandu. Z najlepiej zachowaną starą cześcią, w której nie ma ruchu samochodowo-skuterowego, co sprawia, że jest cicho spokojnie i jakby ładniej. Udało nam się zgubić w labiryncie wąskich uliczek, więc ogladaliśmy tamtejsze cuda w sposób lekko niekonwencjonalny, co jeszcze dodalo uroku calości.
0 komentarze