daleki świat,
góry,
góry wysokie
Małe zdobywanie, czyli jak wyłaziliśmy na Larke Pass 5200 m n.p.m.
14:31Doszliśmy do Samdo 3800 m n.p.m., ostatniej wioski w górnej części doliny Burhi Ghandhaki, już prawie pod granicą tybetańską. Tu znów miał być aklimatyzacyjny dzień przerwy, a potem właściwe zdobywanie Larke Pass. Niestety okazalo się, że Aga ma objawy choroby wysokogórskiej i jedynym sensownym dla niej rozwiązaniem był powrót. Zatem podzieliliśmy się na pół. Ola, Michał i ja wraz z Ramsingiem i Kamansingiem poszliśmy do góry, reszta zeszła w dół. W takim okrojonym składzie po dwóch dniach w cudnych okolicznościach przyrody zdobyliśmy Larke Pass 5200 m n.p.m! Zaskakująca bardzo była wyjątkowa mizeria śniegowa, raki to sobie tylko podźwigaliśmy bezsensu. Ale jak było pięknie! Jakie góry!
Dzień baaardzo dlugi. Zgodnie stwierdziliśmy, że zdobycie przełęczy to pikuś, zejście do Bimthangu 3800 m n.p.m. to wyzwanie! najbardziej znienawidzona i wyczekana wiosna całej imprezy. Na koniec naszego zdobywania, jako nagroda dodatkowa, były gaje rododenrowe z ostatnimi widokami na białe szczyty.
0 komentarze