Pojechaliśmy do głównej, katmandzkiej świątyni kremacyjnej położonej nad dopływem Gangesu. Bardzo mocne doświadczenie. Mogliśmy cały rytuał pogrzebowy zobaczyć z przeciwległego brzegu rzeki. Dla niektórych to straszne, obrzydliwe czy przerażające, ale tak naprawdę zupelnie naturalne, normalne i zwykłe, mimo że zupełnie inne (dla nas), jak z człowieka tylko popiół zostaje.
0 komentarze