Namaste już tu!

12:59

Tu, czyli w rzeczywistości zielonej, czystej, cichej i poukładanej. Znaczy się wróciłam z Nepalu do domu. Prawie miesiąc szwędania się po górach, dolinach i innych fascynujących miejscach wziął się i skończył szczęśliwie, tylko szkoda, że już. Były góry prawdziwie Hamalajami zwane, wioski niesamowite, krajobrazy nieziemskie i ludzie z innej, chyba lepszej planety. Na dokładkę Kathmandu i Delhi. Świat zupełnie inny i piękny.
Opiszę bardziej i pokażę szczegółowo, ale powoli, w odcinkach zapewne.

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum