, ,

Samotny spacer aklimatyzacyjny, czyli Base Camp Manaslu 4850 m n.p.m.

14:16

W Sama Gompie mieliśmy pierwszy nocleg powyżej 3000 m n.p.m. W celu dobrej aklimatyzacji mieliśmy tutaj dzień restu. A że z takim dniem coś miłego zrobić należy, to wymyśliłam, że sobie skoczę do bazy pod Manaslu. Reszta ekipy postanowiła się polenić, więc wybrałam się sama. Nic to, że zaspałam solidnie. No ale mimo to wybrać trzeba się było. A nuż widelec da radę dotrzeć w sensownym czasie. Zatem przy cudnej pogodzie z widokiem na Ducha Gór wystartowałam z Sama 3500 m n.p.m. Trochę mi się nie chciało, więc plener fotograficzny nad jeziorkiem pod lodowcem Manaslu sporo się wydłużył, potem już tylko do góry. Pogoda zbyt łaskawa nie była i się zachmurzyla, ale co tam. W towarzystwie pękającego po lewej mega lodowca Manaslu wlazłam do zamglonej i sennej Base Camp Manaslu 4850 m n.p.m. Dostałam kubek straszliwie słodkiej herbaty, pogadałam chwilę i pomknęłam z powrotem. Całość imprezy 8 godzin. Zmęczyłam się ciut.

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum